Oto on — mój pierwszy rysunek w roli mamy.

A nosi tytuł "Sen". Och, jaki jest cenny.
Jakże potrzebne jest w czasie macierzyństwa znaleźć czas, by zająć się czymś dla siebie i oderwać myśli. Dwa miesiące po narodzinach Polinki w końcu wróciłam do malowania; staram się od czasu do czasu tworzyć, choć czasu na to zostaje już zupełnie niewiele.